
iPhone 15 jest uznawany za opłacalną opcję dla zwolenników Apple, dostępną za około 2600 zł. Stwierdzono jednak, że model ten miał w przeszłości problemy z bateriami.
Recenzent podkreśla, że nie ma większego sensu przesiadać się z iPhone'a 15 na 16 ze względu na brak drastycznych różnic w wydajności. Mimo to, jeśli budżet na to pozwala, sugeruje dołożenie kilkuset złotych do nowszego modelu.
“Na miejscu ósmym pojawiają się telefony dla zwolenników Apple, iPhone 15 [...] Wiadomo, wszystko znowu będzie zależne od ceny. 15 wyrwiecie coś za około 2600 zł [...] Różnice nie są jakieś drastyczne. Jakiś czas temu też przygotowałem materiał na temat tego, że 15 mają czasami problemy z bateriami [...] Natomiast jeżeli ktoś ma 15, no wiadomo, no absolutnie nie ma sensu przesiadać się z 15 na 16. Różnice nie są jakieś drastyczne.”
Recenzent podsumowuje, że deklarowana przez Apple wydajność baterii w iPhone'ach 15, obiecująca 1000 cykli ładowania przy zachowaniu 80% kondycji, niestety nie znajduje pokrycia w rzeczywistości.
Zarówno opinie użytkowników, jak i osobiste doświadczenia wskazują na szybką degradację baterii, która znacznie wcześniej spadnie poniżej 80% pierwotnej pojemności. Autor podkreśla, że telefony powinny służyć użytkownikom, a nie odwrotnie, odradzając obsesyjne optymalizowanie cykli ładowania.
Przewiduje, że w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy wielu użytkowników doświadczy znacznego spadku kondycji baterii.
“niestety po roku mogę powiedzieć wprost, że te baterie w iPhach 15 i te mityczne 1000 cykli ładowania i zapewnienie 80% kondycji baterii możemy chyba powoli wsadzić między bajki”
“oczywiście na ten moment nie trafiła się jeszcze osoba, która wycisnęła 1000 kli ładowania, ale z perspektywy kolejnych sześciu 12 miesięcy jestem pewny, że taka ilość cykli ładowania zacznie się pojawiać na waszych telefonach, a kondycja baterii może spaść poniżej 80%.”